Wakacyjna dieta, czyli co jeść by nie przytyć?

POSTED BY admin | Sie, 21, 2017 |

Trwające obecnie wakacje to radosny czas słodkiego lenistwa. Większość z nas traktuje letni odpoczynek jak oderwanie od codziennej rzeczywistości. Nie myślimy wówczas o obowiązkach, pracy, sprzątaniu, rachunkach, diecie, nie w głowie nam ograniczenia. Dla rzeszy osób letni urlop to jedyny taki czas w roku, czas poznawania nowych ludzi, miejsc i lokalnych smaków. Podróżując po świecie grzechem jest nie spróbować tradycyjnych potraw z odwiedzanych miejsc. Jednak objadając się do syta należy pamiętać, że wakacyjne pamiątki w postaci dodatkowych centymetrów w talii nie znikną jak za dotknięciem magicznej różyczki. By uniknąć pojawienia się nadprogramowych kilogramów należy:

Z UMIAREM I ROZWAGĄ SMAKOWAĆ ŚWIATA

By w pełni cieszyć się wakacjami oraz odbywanymi wówczas podróżami należy oprócz słodkiego leniuchowania, zwiedzania zabytków, odwiedzić parę restauracji oraz barów z regionalnym jedzeniem. Nie jest jednak koniecznością by bez ograniczeń próbować wszystkich najtłustszych oraz najsłodszych smakołyków. Warto, wybierając potrawę z menu, zwrócić uwagę na te dania, które zaliczyć można do mniej kalorycznych. Zamiast smażonej ryby można wybrać wersję grillowaną, zamiast porcji frytek lepiej zdecydować się na porcję warzyw, zawarte w nich witaminy dodadzą witalności, a błonnik wspomoże funkcjonowanie przewodu pokarmowego. Mając ochotę na deser nie należy z niego rezygnować. Alternatywną dla dużej porcji lodów może stać się:

  • jedna gałka sorbetu,
  • koktajl owocowo-warzywny,
  • sałatka ze świeżych owoców.

Ponadto będąc na wakacjach nie trzeba najadać się na zapas dań, których nie mamy możliwości próbowania na co dzień. Jeśli istnieje takowa możliwość, a miejsca w walizce jest wystarczająco, warto z odwiedzanych zakątków zabrać ze sobą pamiątki w formie lokalnych wyrobów. Dzięki temu nawet po powrocie do domu, będziemy mogli delektować się tradycyjnymi przysmakami włoskiej Toskanii, francuskiej Prowansji, czy też hiszpańskiej Katalonii.

BYĆ OSTROŻNYM W PODJADANIU PRZEKĄSEK

Dzień na plaży, z przyjaciółmi lub rodziną, wypełniony relaksem, rozmowami, zabawą to coś o czym marzymy cały rok. Jest to błogi czas, któremu sprzyja spożywanie przekąsek zakupionych w barach zlokalizowanych nieopodal plaży. Chipsy, paluszki, frytki, orzeszki w karmelu, czy też słodkości od obnośnego sprzedawcy, który wykrzykując znane wszystkim hasła szuka klientów, to prosta droga do wzbogacenia się w nadprogramowe kilogramy. By uniknąć podjadania wysokokalorycznych przekąsek o niskiej wartości odżywczej warto przed pójściem na plaże przygotować sobie małe co nieco. Jeśli dysponujemy lodówką turystyczną to owoce doskonale sprawdzą się w roli plażowych przekąsek. W upalne dni nic nie smakuje lepiej niż chłodny arbuz, melon lub kiść soczystych winogron. Co więcej, dzięki wysokiej zawartości wody nawadniają one organizm. Idealną przekąską będą również:

  • suszone owoce,
  • suszone warzywa,
  • pełnoziarniste ciasteczka.

W czasie urlopu nie można zapomnieć również o aktywności fizycznej. Jeśli w hotelu, w którym nocujemy jest siłownia warto z niej skorzystać, doskonałym pomysłem jest także poranny jogging połączony z podziwianiem wschodu słońca. Kilkukilometrowy spacer po kolacji również jest wskazany, poza tym to idealna forma zwiedzania.

TAGS : owoce przekąsek warzywa witaminy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.